Komentarze: 0
No to byo tak: siedzimy sobie z Martą na schodach w szkole, ona mi siada na kolankach i rozmawiamy. W tym momencie podchodzi Pani Cyz(od religii) i zaczyna sie do mnie pluć, ze Marta siedzi mi na kolanach. Powiedziaa w pokoju nauczycielskim ze sie calowaliśmy =/ Przypal jak cholera.... =/